Formy reklamy internetowej. Zobacz które rodzaje reklam są najlepsze dla Ciebie!

Skuteczne rodzaje reklam internetowych dla biznesu

Bez skutecznych promocji trudno zaistnieć i utrzymać się w biznesie. Internet jako medium reklamowe daje firmom nieporównywalnie większe możliwości w dotarciu do grupy docelowej. Liczba dostępnych kanałów systematycznie się zwiększa, a ich realny potencjał dynamicznie się zmienia. Nie wszystkie formy reklamy internetowej są równie efektywne. Część przynosi mierzalne rezultaty od razu, na inne trzeba trochę poczekać. Jedna reklama internetowa służy wsparciu sprzedaży, podstawowym celem kolejnej będzie budowanie wizerunku i rozpoznawalności marki. Dla wszystkich, lekko zdezorientowanych przedsiębiorców, przygotowaliśmy poniższy przewodnik.

Reklamy internetowe stale ewoluują. Podobnie jak systemy ich klasyfikacji

Nie istnieje jeden ogólnie uznawany i stosowany podział online’owych form przekazu marketingowego. Każdy specjalista chętnie wprowadza własną klasyfikację – problem w tym, że kiedy pojawia się nowe medium (np. serwis społecznościowy), często nie mieści się on w przyjętych ramach. Dlatego przedstawiając kolejne formy reklamy internetowej, zrezygnowaliśmy z ich jednoznacznej kategoryzacji. Tym bardziej, że niektóre spośród nich przenikają się wzajemnie. W AFTERWEB przedkładamy aktywne działanie ponad teoretyczne spory oraz akademickie dyskusje. Dla zobrazowania sytuacji, podamy kilka przykładów na podział reklam w internecie:

  1. jawne i ukryte. Pierwsze są czystym przekazem reklamowym, ich cel jest jasny dla odbiorców od samego początku. W przypadku pozostałych form reklam internetowych użytkownicy niekoniecznie mają pełną świadomość, że stykają się z kreacją marketingową.

  2. według miejsca osadzenia. Reklamy w wyszukiwarkach, mediach społecznościowych, aplikacjach mobilnych, na portalach internetowych (Display Ads) itd.

  3. przydatne, neutralne i szkodliwe. Tutaj rodzaje reklam internetowych rozróżnia się na podstawie reakcji odbiorców. Przydatne reklamy mają pozytywny odbiór – od interakcji z reklamą, aż po wywołanie korzystnych skojarzeń. Reklamy neutralne są najzwyczajniej w świecie ignorowane. Najbardziej wyrazistym przykładem będzie tutaj zjawisko tzw. ślepoty banerowej. Natomiast szkodliwe formy reklamy internetowej dzielimy na 2 podgrupy – wywołujące irytację, negatywne emocje u użytkownika lub ukrywające złośliwe oprogramowanie, używane przez cyberprzestępców.

ikona email
Które rodzaje reklam internetowych są najskuteczniejsze?

Oczywiście w agencji AFTERWEB mamy czyste intencje. Prowadząc kampanie dla naszych Klientów wybieramy takie rodzaje reklam internetowych, które najmocniej pomogą w realizacji zakładanych celów biznesowych. Wszystko zgodnie z obowiązującym prawem oraz standardami – również etycznymi.

Szanse i zagrożenia związane z reklamowaniem się w internecie

Oceń, czy dana reklama internetowa ma zalety przewyższające wady

Globalną sieć niejednokrotnie porównuje się do spaceru po zielonej łące. Praktycznie co krok pojawiają się widoki na coś wspaniałego. Atrakcyjne możliwości czekają, wystarczy po nie sięgnąć! Tylko trzeba przy tym patrzeć również pod nogi, żeby nie wdepnąć w coś lepkiego i cuchnącego. Później trudno się tego pozbyć, a odzyskanie utraconej reputacji zabiera sporo czasu oraz środków.

Niestandardowe formy reklamy internetowej, obliczone na nachalną promocję, szpiegowanie użytkownika lub kradzież jego danych, mocno obniżają zaufanie odbiorców do wszystkich rodzajów reklam. Każdy, kto zetknął się ze spywarem, niechcianym spamem albo adwarem, z większą podejrzliwością podchodzi do czy zachęty zapisania się na listę mailingową. Twoje kampanie mogą do pewnego stopnia ucierpieć przez to, że „czarne owce internetu” uciekają się do brudnych sztuczek i nieuczciwych metod. A jeżeli Twoja firma była kiedykolwiek zamieszana w podobne afery, odbudowanie wiarygodności stanie się zadaniem na długie lata. Być może nie obejdzie się bez całościowego, kosztownego rebrandingu skompromitowanej marki.

Jednak reklama internetowa ma również swoje dobre strony. Dobierając formę przekazu adekwatnie do oczekiwań grupy docelowej, możemy osiągnąć naprawdę imponujące rezultaty. Skrawki informacji pozostawiane przez internautów, naturalnie po wyrażeniu stosownej zgody, pozwalają zbudować precyzyjny obraz idealnego klienta. W specyficznych przypadkach internauci wręcz oczekują spersonalizowanej oferty. Doszło do tego, że ludziom trudno sobie wyobrazić korzystanie z serwisów streamingowych bez zaawansowanych systemów rekomendacji, bazujących na AI wykorzystującej uczenie maszynowe. Ogromną zaletą reklamy internetowej jest również znacznie większy stopień mierzalności.

REKLAMA INTERNETOWA
ZALETYWADY
  • ogromny zasięg
  • możliwość sformułowania przekazu w dowolnie wybranej, atrakcyjnej formie
  • natychmiastowa widoczność
  • wyniki kampanii reklamowych są mierzalne na wiele sposobów
  • pełna kontrola nad budżetem marketingowym
  • możliwość budowania zaangażowanej społeczności wokół marki
  • wysokie wskaźniki ROI
  • pozwalają szybko reagować na wszelkie zmiany sytuacji rynkowej albo kryzysy
  • napędza sprzedaż, kreuje wizerunek
  • stale poszerzające się ekspozycji marki w różnorodnych kanałach
  • możliwość indywidualizacji przekazu, nawet dla pojedynczych odbiorców
  • niektóre formy reklam internetowych przekazują treści wartościowe nawet dla osób, które nie mają zamiaru niczego zamawiać
  • odbiorca nie zawsze prawidłowo rozpoznaje, że ma do czynienia z reklamą
  • niektóre rodzaje reklam cieszą się znacznie mniejszym zaufaniem
  • większe ryzyko zmarnowania środków przy działaniach prowadzonych bez specjalistycznej wiedzy i doświadczenia w e-marketingu
  • niektóre branże wymagają starannego doboru kanałów reklamowych

W agencji AFTERWEB oferujemy ściśle określony zakres usług marketingu online. Nie znaczy to jednak, że zamykamy się wewnątrz naszych specjalizacji. Wręcz przeciwnie, ciągle podążamy za branżowymi trendami – analizujemy je zarówno jako e-marketingowcy, jak również z perspektywy odbiorców. Spojrzenie na reklamę internetową oczami osoby z grupy docelowej daje szersze pojęcie o jej sile oddziaływania. Dlatego dajemy sobie prawo do wypowiadania się na temat wielu jej rodzajów i odmian.

Firmowa strona www to najbardziej podstawowa forma reklamy internetowej

Wizytówka, bez której trudno na poważnie zaistnieć w sieci. Dedykowana strona internetowa może pełnić sporo pożytecznych funkcji:

  • przekazuje kompletne informacje na temat oferty

  • pozwala potencjalnemu klientowi nawiązać bezpośredni kontakt z firmą

  • poszerza świadomość marki i oferowanych przez nią produktów/usług

  • idealnie sprawdza się jako platforma bezpośredniej sprzedaży – czyli w roli sklepu internetowego

  • przyciąga odbiorców spragnionych fachowej wiedzy i konkretnych porad

Zawartość strony internetowej jest jej najlepszą reklamą

A to tak naprawdę zaledwie wierzchołek góry lodowej. Praktycznie w każdej branży istnieje obszar, w którym zyskują te firmy, które dysponują własną stroną internetową na wysokim poziomie. Co w największym stopniu decyduje o jakości witryny www? W AFTERWEB wyróżniamy 7 kluczowych obszarów dla tego rodzaju reklam internetowych:

  1. czytelna, a zarazem atrakcyjna szata graficzna

  2. angażująca, merytoryczna zawartość

  3. idealne dopasowanie do urządzenia użytkownika oglądającego stronę

  4. szybkie ładowanie

  5. poprawna składnia, ortografia, stylistyka tekstów

  6. łatwa, intuicyjna nawigacja

  7. bezpieczeństwo danych o użytkowniku i wysyłanych przez niego informacji

Nasi specjaliści SEO, webmasterzy oraz copywriterzy są w stanie zbudować taką witrynę zasadniczo od zera. Tworzymy strony responsywne, zgodnie z najnowszymi standardami. Jednak aby strona internetowa stała się w pełni efektywna, należy zadbać nie tylko o szeroko pojmowaną jakość, ale też widoczność. Do tego służą 2 główne rodzaje reklamy internetowej w wyszukiwarkach – te, w których AFTERWEB osiąga znakomite wyniki.

Pozycjonowanie to coś więcej niż optymalizacja pod wytyczne Google

Co robi konsument, który poszukuje jakiegoś towaru albo pomocy fachowca? Oczywiście wysyła zapytanie do Google! Aby firma pozyskała zainteresowanie potencjalnego klienta, musi wyświetlać się odpowiednio wysoko na istotne, sprzedażowe frazy kluczowe. Przeciętny użytkownik odwiedza od 3 do 5 adresów na jedno zapytanie, w ponad 95% przypadków tylko tych z pierwszej strony wyników. Profesjonalne pozycjonowanie stron www jest taką formą reklamy internetowej, która pozwala pokazać się w tzw. części organicznej. Tej, którą algorytmy Google uznają za najlepiej odpowiadające potrzebom danego użytkownika.

Obecność w TOP 3 SERP na dobrze dopasowane słowa kluczowe gwarantuje duży ruch na stronie, a także zaufanie odbiorców. Wyszukiwarka tak dobrze dobiera większość rezultatów, że internauta najczęściej nie szuka już w dalszych źródłach. W ramach pozycjonowania wykonujemy szereg kompleksowych działań, w tym wdrażanie innych rodzajów reklam internetowych. Content marketing na firmowym blogu czy pozyskiwanie linków dzięki publikacji artykułów sponsorowanych/partnerskich budują autorytet domeny w oczach Google.

Reklamy Google Ads przybierają coraz więcej różnych form

Google Ads to dziś bez wątpienia największa platforma reklamy internetowej na świecie. Ze względu na obroty, zasięg w sieci oraz według innych czynników. Zapewnia ekspresowe rezultaty, możliwość dotarcia prosto do wyselekcjonowanej grupy odbiorców i nigdzie niespotykaną elastyczność w prowadzeniu kampanii. Multum rodzajów reklam w internecie, a wszystkie dostępne w ramach jednego systemu!

Magdalena Pachura, specjalista Google Ads w agencji AFTERWEB

Search Engine Marketing dzielimy zasadniczo na 2 główne grupy: organiczne pozycjonowanie oraz płatne reklamy w wyszukiwarce. Początkowo, kiedy system reklamowy Google rozpoczynał swoją działalność jako AdWords, jego głównym narzędziem były linki sponsorowane – widoczne w bezpośrednim sąsiedztwie wyników organicznych. Odnośniki, jakie użytkownik widział na samej górze, zapewniały wysoki współczynnik klikalności. I wciąż to robią! Na przestrzeni lat system Google Ads został rozbudowany o kolejne rodzaje reklam internetowych, takich jak:

  • reklamy produktowe, pozwalające na szybki zakup promowanego towaru (tzw. Google Shopping)

  • reklamy displayowe – graficzne banery lub krótkie teksty, wyświetlane przez Google na łamach witryn należących do sieci partnerskiej (Google Display Network)

  • promocja materiałów video zamieszczonych w serwisie YouTube

  • działania remarketingowe – skierowane do odbiorców, którzy byli na konkretnej stronie lub wykonali określoną akcję (np. włożyli produkt do koszyka, a następnie opuścili sklep internetowy)

  • ekspozycja firmowej wizytówki na Google Maps

  • Google Vignette, przypominające znienawidzone przez znaczną część internautów bannery reklamowe

Powyższego mini-katalogu pod żadnym pozorem nie należy traktować jako pełny czy zamknięty. System Ads systematycznie zyskuje nowe formy reklamy internetowej – łączy je wspólny system rozliczeń, zbiorczo nazywany Pay Per Click (PPC). Wprawdzie Google oferuje kilka innych modeli płatności za reklamę u siebie (np. według liczby wyświetleń), to płacenie za kliknięcie lub inną interakcję stanowi najczęstszy wybór.

Platformy Real Time Bidding

Czy to przyszłość reklamy internetowej? Wiele na to wskazuje. Rozwój systemu Google Ads spowodował rozwój innych platform, które funkcjonują na zasadzie niekończącej się aukcji. W modelu RTB ten, kto w danym momencie oferuje najwyższą stawkę, kupuje powierzchnię reklamową wygenerowaną przez pojedynczą odsłonę strony internetowej. Na przykład na popularnym portalu tematycznym albo w serwisie informacyjnym. Automatyczny zakup, w połączeniu z gromadzonymi hurtowo danymi o użytkownikach, ma pozwolić na zredukowanie kosztów dotarcia do wybranej grupy docelowej.

Treściwa zawartość okazuje się wyjątkowo skuteczną reklamą

Prosta zachęta „kup, nie pożałujesz!” ma coraz mniejsze szanse powodzenia. Wszechobecność reklam w internecie, a także pozostałych mediach czy w przestrzeni publicznej, powoduje naturalne zobojętnienie odbiorców. Aby skutecznie przykuć uwagę potencjalnych klientów i pozostać w ich świadomości na dłużej, potrzeba czegoś ekstra! Tym „czymś” jest wartość dodana przekazu, która wykracza poza standardową wyliczankę zalet czy język konsumenckich korzyści. Praktyczna porada, ranking produktów będących w danej chwili na TOP-ie, filmiki instruktażowe etc. Content odpowiadający na pytania i potrzeby klientów zostaje w sieci na lata. I od momentu publikacji ściąga kolejnych odbiorców.

Profesjonalne przygotowanie materiałów o uniwersalnym charakterze wymaga szerokiej wiedzy oraz specjalistycznych umiejętności. W zespole AFTERWEB niewątpliwie mamy kilka osób o odpowiednich do tego kompetencjach. Wartościowa treść jako forma reklamy internetowej może występować w dwóch podstawowych odmianach, w zależności od miejsca publikacji:

  1. Content marketing na własny użytek

    Strategia tworzenia reklam internetowych w formie fachowych artykułów

    Współcześnie chyba każda firmowa strona www posiada wyodrębnioną sekcję blogową, poradnikową lub edukacyjną. Fachowa wiedza zawsze jest w cenie i wolno się dezaktualizuje. Starannie przygotowany wpis na temat, który przez lata pozostanie ważny dla odbiorców, przyniesie konkretne korzyści. Część od razu, część dopiero po upływie pewnego czasu. Regularnie publikując content na dobrym poziomie zyskujesz:

    • systematyczną aktualizację firmowego serwisu, co pozytywnie wpłynie na pozycje w Google

    • wizerunek ekspertów – liderów swojej branży, którym warto zaufać

    • pogłębienie relacji i emocjonalnych więzi z przedstawicielami Twojej grupy docelowej

    • możliwość dotarcia do nowych grup odbiorców, a tym samym zwiększenie rozpoznawalności oraz poziomu świadomości marki wśród potencjalnych klientów

    • realną przewagę konkurencyjną

    • nawet trzy razy więcej konwersji sprzedażowych

    Prowadzenie profesjonalnego content marketingu wymaga przemyślanej strategii, konsekwencji oraz niemałych zasobów. Oczekiwania internautów stale rosną – trudno oczekiwać wymiernych rezultatów, jeśli nie wykorzystuje się pełnego potencjału tej formy reklamy internetowej. Błędy ortograficzne, stylistyczne, czy co gorsza merytoryczne, szybko odrzucą odbiorców. Raz nadwyrężone zaufanie odbudowuje się przez lata. A brak nowych, przydatnych wpisów przyczynia się do utraty zasięgów równie mocno, co spektakularne wpadki czy niedopracowana ilustracja wizualna. Zaobserwowaliśmy, że infografiki wyjątkowo skutecznie zatrzymują czytelników na dłużej. W przystępnej, atrakcyjnej postaci prezentują sporo danych, a zapoznanie się z nimi zabiera internautom stosunkowo niewiele czasu.

    Ważne! Trudno uznać aktualności z życia firmy za content, który zainteresuje potencjalnego klienta. Wpisy o nowych wyzwaniach, imprezach integracyjnych czy zmianach (awansach) w zespole mogą mieć jednak dużą wartość podczas rekrutacji, zachęcając kandydatów do wysłania swojej aplikacji na otwarte stanowisko. Z tego względu warto wyraźnie rozgraniczyć treści przedstawiające codzienność pracowników od materiałów eksperckich. Na przykład poprzez umieszczanie ich w odrębnych działach na blogu, a najlepiej utworzenie dla nich osobnych kategorii już na poziomie menu głównego.

    Magdalena Wróbel, specjalista ds. reklamy w agencji AFTERWEB

  2. Artykuł sponsorowany w zewnętrznym serwisie

    Treści zamieszczane poza firmową witryną www pełnią wielorakie funkcje. Z jednej strony pomagają w dotarciu z przekazem marketingowym do czytelników lokalnych portali informacyjnych, tematycznych i branżowych serwisów albo poczytnych blogów. Czyli znacząco poszerzają grono odbiorców. Z drugiej strony, publikacja tzw. materiałów partnera stanowi podstawę link buildingu do pozycjonowania w Google.

    Artykuły sponsorowane powinny być oznaczone w specjalny sposób. Zadaniem redakcji, blogerów jest wyróżnienie treści opublikowanej za opłatą w taki sposób, aby odbiorca miał tego pełną świadomość. Wynika to z zapisów prawa prasowego, regulującego również zasady umieszczania tego rodzaju reklam internetowych. Aczkolwiek żaden paragraf nie wymusza umieszczania wielkiego, jaskrawego banera z podpisem „artykuł sponsorowany” już na wstępie. Zwykle w zupełności wystarcza podpis w stylu „Materiał Partnera” tam, gdzie w standardowych artykułach umieszcza się imię i nazwisko albo pseudonim autora.

    Reklama w formie artykułu sponsorowanego i treści redakcji

    Źródło: gazeta.pl

    Najlepszy artykuł sponsorowany to taki, który oferuje odbiorcom coś wartościowego. Czytelnik powinien cieszyć się, że znalazł przydatne informacje, a nie zastanawiać się, kto i jaki ma w tym interes. Rzetelny copywriter jest w stanie przygotować taki materiał marketingowy, który zaprezentuje identyczną jakość, co publikacja dziennikarza z dużym doświadczeniem w danej branży. Jak zatem powinny wyglądać artykuły sponsorowane w internecie?

    • Im mniej samozachwytów nad swoją firmą, a więcej treściwej zawartości, tym lepiej.

    • Informacje o ofercie przekazywane w dyskretny sposób, niejako przy okazji. W przeciwnym wypadku łatwo wzbudzić w odbiorcy negatywne nastawienie.

    • Tworząc wpis, należy stawiać dobro potencjalnego klienta na pierwszym miejscu. Edukować go, przedstawiać mu różne dostępne rozwiązania. Ostateczną decyzję zakupową podejmie on sam – średnio po porównaniu informacji z 11 różnych źródeł.

    • Materiały partnerskie należy publikować w wielu serwisach, w stosunkowo niedużych odstępach czasu. Trzeba przy tym upewnić się, że każdy z artykułów będzie unikalny. Internauci szybko wychwycą, że w różnych mediach pojawiają się identyczne treści.

Bannery i inne rodzaje graficznej reklamy internetowej

Obraz wart jest więcej niż 1000 słów. Zgodnie z tą maksymą, jedną z pierwszych form przekazu marketingowego w sieci stały się grafiki wyświetlane w specjalnych okienkach i ramkach, w różnorodnych punktach witryn www. Kliknięcie w banner przekierowuje użytkownika na podstronę wskazaną przez reklamodawcę – kartę produktu w sklepie internetowym, formularz kontaktowy, opis usługi itd. Wraz z rozwojem technologii sieciowych, zaczęły pojawiać się kolejne odmiany bannerów – mniej lub bardziej nachalnie starające się zwrócić uwagę użytkowników. Statyczne obrazki powoli wypierane są już przez elementy animowane oraz materiały video.

Jak efektywne są graficzne reklamy internetowe? To zależy od tego, jakimi kryteriami będziemy się kierować. Jedna z popularniejszych metod bierze pod uwagę stosunek liczby wyświetleń do ilości kliknięć w baner. Przy czym sam współczynnik klikalności (CTR – ang. Click Through Rate) nie mówi wszystkiego o skuteczności – dekadę temu 1 kliknięcie na 1000 wyświetleń było synonimem sukcesu i dobrego targetowania graficznych reklam internetowych. Teraz specyficzne kampanie prowadzi się z myślą o widoczności, maksymalnym zwiększeniu czasu ekspozycji sloganów oraz elementów identyfikacji wizualnej marki. Tym samym bezpośrednie porównywanie ze sobą różnych, bannerowych form reklam internetowych niekoniecznie pozwoli dobrać optymalny kształt przekazu.

Bannerowa reklama internetowa AFTERWEB

Źródło: sport.pl

Poniższe reklamy bannerowe potraktuj zatem jako listę przykładów, a nie obiektywny ranking:

  • Billboard – banner główny, czyli umieszczony na samej górze nowo otwartej strony. W taki sposób, aby użytkownik zobaczył reklamę jako pierwszą rzecz na załadowanej podstronie.

  • Rectangle – prostokątny banner umieszczony w środku tekstu, wewnątrz dedykowanego boksu. Dzięki takiemu położeniu, pozostaje widoczny dla użytkownika przez najdłuższy czas spośród wszystkich graficznych rodzajów reklam internetowych. Rectangle bannery najlepiej sprawdzają się w otoczeniu rozbudowanych, interesujących artykułów.

  • Button – reklama w rodzaju przycisku. Zazwyczaj umieszczana w bocznych sekcjach strony internetowej. Buttonowi-przyciskowi często towarzyszy nieco większa ramka, z atrakcyjną grafiką lub wezwaniem do działania (CTA – ang Call To Action).

  • Skyscraper – „drapacz chmur” wśród bannerów. Rozciągnięty w pionie, natomiast w poziomie zajmujący relatywnie niewielką przestrzeń. Duża wysokość, zwykle minimum 600 pikseli, obliczona jest na wydłużenie ekspozycji reklamy. Bannery w formie skyscrapera z reguły umieszcza się z prawej strony ekranu.

  • Expand banner – po najechaniu kursorem lub innej interakcji, reklama tego rodzaju zmienia swój rozmiar. Najczęściej, zgodnie z nazwą, rozszerza się i zaczyna zajmować większą część ekranu. Aczkolwiek stosuje się też i takie bannery, które zmniejszały swoje rozmiary. Choć nazwa „shrink banner” jako osobna forma reklamy internetowej jakoś się w naszej branży nie przyjęła.

  • Scroll banner – nazywany również bannerem pływającym. Jak sama nazwa wskazuje, reklama pozostaje widoczna dla użytkownika cały czas. Podąża za nim po całej stronie, w miarę przewijania zawartości. Trzeba jednak zauważyć, że scroll bannery można szybko zamknąć. I większość użytkowników robi to bez specjalnego zawahania.

  • Watermark – w dosłownym tłumaczeniu „znak wodny”, choć precyzyjniejszym określeniem byłoby „tapeta”. Reklama znajduje się w tle, niejako za całą zawartością strony internetowej. W znacznej mierze pozostaje przysłonięta, aby zasadnicza treść pozostała czytelna. Jednak dla watermarku pozostaje wystarczająco dużo miejsca, aby generował zainteresowanie i kliknięcia.

  • Floating Ad – zbliżona do scroll bannera, lecz pozwalająca również na dynamiczne formy reklamy internetowej. „Pływający” po ekranie boks może zawierać zarówno statyczną grafikę, jak również nagrany film, animację lub odtwarzany plik dźwiękowy. Floating Ads uważane są za szczególnie uciążliwe, jeżeli ich ruch utrudnia zamknięcie reklamy.

  • Top Layer – automatycznie odtwarzana reklama video, standardowo z włączonym dźwiękiem. Trwa do 30 sekund, a użytkownik w każdej chwili może ją przerwać lub wyciszyć. Boks umieszcza się zwykle tak samo, jak banner główny. Top layery są reklamami o tyle przyjaznymi dla internautów, że po zakończeniu spotu materiał nie uruchamia się ponownie, od początku.

  • Interstitial – kolejny „filmowy” rodzaj reklamy internetowej. Tym razem maksymalny czas trwania klipu wynosi 10 sekund. Tylko że, w przeciwieństwie do top layerów, reklama typu interstitial wyświetla się w trybie pełnoekranowym. W efekcie tylko niewielka część internautów, ta którą uda się szybko zaciekawić, ogląda je do samego końca.

  • Pop-up – samoczynnie wyskakujący baner, np. po załadowaniu całej zawartości, przescrollowaniu określonej części wpisu lub innej, zdefiniowanej akcji użytkownika. Dla wielu pop-upy utożsamiane są z najgorszym rodzajem reklamy internetowej. Nie do końca słusznie, ale to uproszczenie nazewnictwa już się przyjęło wśród odbiorców. W e-marketingu to pojęcie węższe niż w ogólnych wyobrażeniach. „Prawdziwy” pop-up pojawia w nowej karcie lub oknie przeglądarki, a treść reklamy zastępuje na ekranie oglądaną przez użytkownika zawartość.

  • Brandmark – prawie jak pop-up, tylko pozwalający internautom na szybkie zamknięcie przekazu reklamowego. Reklama pojawia się jako pełnoekranowa nakładka, z przyciskiem „X”, „Zamknij okno”, lub podobnym. Rzecz w tym, że twórcy niektórych brandmarków umieszczają je w trudno dostępnych i ledwo widocznych miejscach, co mocno działa na nerwy odbiorców.

  • Pop-under – następna reklama uruchamiana w nowym oknie przeglądarki. Jednak pojawia się „pod” główną zawartością. W efekcie wielu internautów nie ma o niej pojęcia, dopóki nie zamknie podstawowego okna lub nie zwróci uwagi na ikony systemowego paska zadań. Internetowe reklamy pop-under pozostają wtedy widoczne i aktywne, trzeba je zamknąć osobno.

  • Mailing banner – reklama stworzona z myślą o uzyskaniu konkretnego efektu, czyli wysłania przez użytkownika e-maila. Może przybierać formę formularza kontaktowego, może też uruchamiać program pocztowy po kliknięciu. Od razu z wiadomością praktycznie gotową do wysyłki. Aby ten rodzaj reklamy internetowej był efektywny, przekaz musi wzbudzać pełne zaufanie i oferować użytkownikowi jakąś gratyfikację. Na przykład rabat na pierwsze zakupy po założeniu konta.

  • Trick banner – zbiorcze określenie na liczne próby internetowych wyłudzeń i oszustw. Informują odbiorcę o wyjątkowej nagrodzie, proszą o oddanie głosu w sondzie itd. Cel jest jeden: zachęcić do kliknięcia, które bez względu na wybór użytkownika przekieruje go na inną stronę… lub uruchomi złośliwe oprogramowanie na komputerze naiwnej ofiary.

    Rzecz jasna trick bannery nie są reklamą internetową sensu stricte, przez elementarny brak uczciwości. Jednak ze względu na łudząco podobne formy, internauci wrzucają je do jednego worka.

Jak łatwo się domyślić, na graficzne rodzaje reklam internetowych mocno wpływa oprogramowanie blokujące ich wyświetlanie. Najbardziej rozpoznawalną aplikacją tego rodzaju bez wątpienia jest AdBlock. Swoje rozszerzenia do usuwania reklam oferują także przeglądarki internetowe czy systemy anty-wirusowe. Odpowiedzią wydawców, którzy przez to nie zarabiają na reklamach, stało się zamykanie dostępu do treści. Odblokowywane albo po dodaniu serwisu do listy stron z pozwoleniem na wyświetlanie reklam, albo po wykupieniu członkostwa/abonamentu premium. Użytkownicy mają wybór: przestaną odwiedzać dany serwis, zapłacą za dostęp, zgodzą się na oglądanie reklam – oraz działanie mechanizmów śledzących ich aktywność i preferencje, o czym w dalszej części – lub poszukają skuteczniejszego obejścia blokady.

Natywne formy reklam internetowych

Problemem znacznej części materiałów promocyjnych w sieci jest to, że są kompletnie oderwane od treści interesujących użytkownika. Wybijają z rytmu, utrudniają przyswojenie głównego contentu, a ich inwazyjna i uciążliwa postać prowokuje odbiorców do ignorowania reklam w internecie. To zjawisko nazywane popularnie ślepotą bannerową. Reklama natywna stanowi integralny element zawartości internetowego medium, spójny pod każdym względem – od związków semantycznych po stylistykę.

Reklamy natywne budzą skojarzenia z materiałami sponsorowanymi, lecz byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Działania z tego zakresu obejmują także lokowanie produktu, rekomendacje dla internautów po przeczytaniu konkretnego wpisu, kampanie influencerskie… a nawet eksponowanie klasycznych bannerów czy celowe wywoływanie głośnych medialnie skandali. O zaklasyfikowaniu danej reklamy do natywnych decyduje zatem osadzenie jej w odpowiednim kontekście, a nie forma czy rodzaj środka przekazu.

Internetowe reklamy natywne stosowane są także w autopromocji

Źródło: gazeta.pl

Stowarzyszenie IAB (ang. Interactive Advertising Bureau, czyli Związek Branży Internetowej), zrzeszające ponad 650 różnych podmiotów z 45 krajów, wyróżnia 6 podstawowych rodzajów reklamy natywnej. Są to:

  1. Płatne wyniki wyszukiwania (ang. Paid Search Units) – reklamy w formie znanej z Google Ads i innych wyszukiwarek treści w internecie. Promowane elementy w wynikach muszą być wyraźnie wyróżnione, aby odbiorcy mogli zauważyć kiedy mają do czynienia z reklamą. Praktyka pokazuje, że Google, Bing, Yahoo, Yandex i inni dążą do maksymalnego zbliżenia wizualnej prezentacji wyników płatnych do organicznych.

  2. Reklamy wkomponowane w treść (ang. In-feed Ad Units) – treści współtworzone przez dziennikarzy danego serwisu lub przy bliskiej, ścisłej współpracy merytorycznej z redakcją. W taki sposób, aby materiały sponsorowane pasowały do tematyki całości.

  3. Rekomendacje, widżety rekomendacji (ang. Recommendation Widgets) – elementy polecane przez redakcję, pokrewne do materiału umieszczonego na konkretnej podstronie. Reklamy w formie podsuwanych treści najczęściej znajdują się poniżej głównego artykułu lub obok jego treści, w specjalnej ramce.

  4. Lista promowanych pozycji (ang. Promoted Listings) – reklama charakterystyczna dla sklepów internetowych. Zawiera sugestie na temat produktów podobnych do aktualnie oglądanego lub innych, które kupiły osoby zamawiające daną rzecz. Listingi rzadko traktowane są przez internautów jako inwazyjna reklama, którą ignorują. Wręcz przeciwnie, chętnie zagłębiają się w sugestie, jeśli tylko są dobrze dopasowane do ich preferencji.

  5. Reklamy wewnętrzne (ang. In-ads) – klasyczne rodzaje reklamy internetowej, jednak spełniające standardy wytyczone przez IAB. Czyli może to być klasyczny banner, filmik, byle tylko miał sporo wspólnego z zawartością głównego wpisu. I merytorycznie, i wizualnie.

  6. Inne reklamy natywne (ang. Custom Ads) – pod to pojęcie podpadają niezliczone formy reklamy internetowej i nie tylko. Pomysłowi marketerzy mogą tutaj w pełni uwolnić swoją kreatywność. Aby niestandardową reklamę traktować jako natywną, kluczowe pozostaje zachowanie spójności z towarzyszącym contentem.

Reklama natywna skupia na sobie uwagę użytkowników dwa razy skuteczniej, niż wszystkie tradycyjne rodzaje reklam internetowych. Takie materiały mają też większe szanse na udostępnienie znajomym: 32% w porównaniu do 19% w przypadku konwencjonalnych reklam. W USA już 60% wydawców sprzedaje kampanie natywne na swoich łamach. Na dodatek 56% amerykańskich podmiotów aktywnie korzysta z reklam natywnych w mediach społecznościowych. Przewidujemy, że te wskaźniki będą w przyszłości tylko rosnąć.
Gina Garrubbo, prezes i dyrektor generalny National Public Media, członkini zarządu IAB

Newslettery, mailingi i pozostałe warianty reklam e-mailowych

Wysyłanie wiadomości na adresy z bazy ma długą, niekoniecznie chlubną tradycję. Ogromna część maili, również trafiających na darmowe skrzynki pocztowe w porozumieniu z dostawcą usługi, traktowana jest przez użytkowników jako niechciany, szkodliwy spam. Mimo, że sami zgodzili się na otrzymywanie podobnych wiadomości przy zakładaniu konta. Tym samym marka musi liczyć się z ryzykiem, że kampania e-mailowa spowoduje pewne straty wizerunkowe i zrazi do siebie część odbiorców. Dlaczego w takim razie, pomimo tylu negatywnych skojarzeń, z tych form reklamy wciąż korzysta mnóstwo firm na całym świecie?

Pokazują to liczby przedstawiane przez McKinsey & Company – globalną firmę doradztwa strategicznego i operacyjnego. Według ich badań i statystyk z ostatnich kilku lat, marketing e-mailowy pozostaje drugim najskuteczniejszym kanałem pozyskiwania klientów w sieci. Za wyszukiwaniem organicznym, a daleko przed mediami społecznościowymi. W porównaniu do kampanii na Facebooku, maile konwertowały nawet 3 razy częściej, a wartość zamówień była wyższa o 17 procent. Musimy w tym miejscu podkreślić, że tak dobre wyniki osiągają tylko wyjątkowo starannie i rzetelne przygotowane kampanie mailingowe. Te skoncentrowane na potrzebach odbiorcy, oferujące spersonalizowany przekaz, a nie zachęcające do kliknięć w reklamę w sposób wręcz rozpaczliwy.

O powodzeniu kampanii e-mailowej decyduje głównie baza adresów

Pierwszy, najważniejszy warunek: należy ją pozyskać zgodnie z prawem. A najlepiej zachęcić użytkowników, aby sami pozostawiali dane kontaktowe. Częstą praktyką jest oferowanie dobrowolnym subskrybentom firmowych wiadomości specjalnych zniżek albo dostępu do contentu premium. E-maile trafiające do odbiorców muszą zawierać informacje o sporej wartości, aby adresaci zdecydowali się w ogóle otworzyć taką wiadomość. Na co patrzą użytkownicy poczty elektronicznej, zanim zdecydują co zrobić z mailem?

  • czytają tytuł wiadomości

  • sprawdzają adres nadawcy

  • czytają nagłówki, oceniają zawartość maila pod kątem wizualnym

  • wgłębiają się w szczegóły i podejmują decyzję

Przy masowej wysyłce e-maili lepiej korzystać z zewnętrznych narzędzi. Po pierwsze: pozwalają przygotować atrakcyjną graficznie wiadomość bez znajomości języka programowania. Po drugie: wydatnie zmniejszają ryzyko, że firmowa domena trafi na listę internetowych spamerów.

Mailowe reklamy powinny trafić tylko do subskrybentów

Po zbudowaniu dużej bazy adresów mailowych, których właściciele faktycznie chcą otrzymywać od Ciebie wiadomości, możesz zastanowić się nad próbą wdrożenia działań marketing automiation. Dzięki nim wysyłka odbywać się będzie samoczynnie, a treść każdego pojedynczego e-maila będzie dopasowana do indywidualnego odbiorcy. Analiza danych zachowań internautów pozwala ustalić precyzyjne reguły i zdarzenia, które automatycznie aktywują wysłanie określonego schematu wiadomości. Na przykład przypomnienie o koszyku porzuconym w sklepie internetowym, z licznikiem odmierzającym czas do zakończenia promocji i wzrostu ceny. Spersonalizowane wiadomości, odnoszące się do konkretnych wydarzeń czy deklaracji, sprawiają że klient czuje się ważny i dobrze traktowany przez markę. Trzeba tylko uważać, żeby pielęgnowanie relacji nie zmieniło się w zapychanie skrzynek internautów mało istotnymi drobiazgami.

Najważniejsze rodzaje reklam internetowych w formie e-maila

  • Newslettery – e-maile zawierające wybór najważniejszych wiadomości z danego okresu. Informacje o nowościach, ostatnio opublikowanych wpisach na firmowym blogu, wydarzeniach planowanych na najbliższą przyszłość etc. Newsletter powinien trafiać do odbiorców w regularnych odstępach czasu. Warto, aby szata graficzna takiego maila wprost nawiązywała do identyfikacji wizualnej marki i jej strony internetowej.

  • Mailingi – wiadomości o bardziej sprzedażowym charakterze. O ile newsletter dba głównie o kontakt z konsumentem i wizerunek marki, tak mailing ma za zadanie skłonić do skorzystania z oferty na jeden, maksymalnie kilka produktów. Ten rodzaj reklamy internetowej wymaga, aby treść wiadomości była krótka, konkretna i zawierała CTA. Istotnym elementem mailingu jest także atrakcyjna szata graficzna.

  • Katalogi – coś pomiędzy newsletterem a mailingiem. Z jednej strony należałoby rozsyłać katalogi systematycznie, a z drugiej ich celem jest sprzedaż. Ta forma reklamy e-mailowej pozwala odbiorcom zapoznać się z szerszym, niejednokrotnie całym asortymentem.

  • Wiadomości triggerowane – maile wysyłane do pojedynczych odbiorców, w związku z zaistnieniem zdefiniowanych okoliczności. Prośba o opinię x dni po odebraniu zamówienia, specjalne życzenia na urodziny, kupon rabatowy na kolejne zakupy po przekroczeniu jakiegoś progu wydatków czy sugestia do przeczytania nowego artykułu na temat, który mocno zainteresował konkretną osobę. To tylko kilka form reklam internetowych, jakie trafiają po wystąpieniu „czynnika wyzwalającego” (ang. trigger factor)

  • Ogłoszenia – krótkie e-maile, koncentrujące się na jednym zdarzeniu lub publikacji. Reklamy z ogłoszeniami mailowymi zachęcają do lektury, zapisania się na wydarzenie czy osobistego pojawienia się w podanym miejscu i czasie. Czasami zaproszenia z ogłoszeń stanowią jedyną akceptowalną przepustkę. W reklamach tego typu przekonywujące CTA jest absolutnie konieczne.

  • Informacje prasowe – e-maile przeznaczone do dziennikarzy, przedstawicieli branżowych mediów itd. Na pierwszy rzut oka nie mają z reklamami internetowymi nic wspólnego. Jednak dobrze, „neutralnie” sformułowana informacja prasowa ma szanse na opublikowanie w prawie niezmienionym kształcie, jedynie po niewielkich korektach redaktorskich. Dzięki temu wiadomość może szybko stać się reklamą natywną. Do informacji prasowych warto dołączyć bogaty pakiet materiałów multimedialnych, do zilustrowania newsa na łamach strony internetowej.

  • Automatyczne odpowiedzi (ang. autoresponder) – wiadomości zwrotne od firmy do użytkownika, który wykonał określoną akcję. Złożył zamówienie, zapisał się na newsletter, wysłał zgłoszenie do działu obsługi klienta itd. W większości przypadków kończy się na jednym e-mailu, z prośbą by adresat na niego nie odpowiadał. Niektóre firmy korzystają z automatycznych odpowiedzi jako specyficznej formy reklamy internetowej. Umieszczają w nich m.in. e-booki, kody rabatowe czy materiały edukacyjne. Autorespondery mogą być wielorazowe, np. każdy taki mail (wysyłany po określonym czasie) zawiera kolejny odcinek większego kursu.

Reklamy wyświetlane w ramach Gmail Ads

Gmail wyświetla mocno personalizowane rodzaje reklam internetowych

Budzą prawdopodobnie najwięcej kontrowersji. A to dlatego, że kontekstowe reklamy w poczcie Google skanują zawartość przychodzących i wychodzących wiadomości, aby lepiej dopasować przekaz do indywidualnego użytkownika. Ze zrozumiałych względów rodzi to obawy o ochronę prywatności i poufnych danych. Twórcy zapewniają, że algorytmy Gmail Ads są całkowicie zautomatyzowane, a żaden pracownik Google nie ma fizycznej możliwości odczytywania cudzych maili. Internautom pozostaje albo przerzucenie się na inne usługi pocztowe, albo nadzieja na to, że zgromadzone informacje wykorzystywane są tylko do tego, aby im coś sprzedać. Firmy, które zdecydują się uruchomić kampanię gmailową w Google Ads, powinny zdawać sobie sprawę jakie skojarzenia wśród odbiorców budzi ten rodzaj reklam w internecie. I postępować wyjątkowo ostrożnie.

Prowadzenie profili firmy w mediach społecznościowych

Sama obecność w popularnych socialach przestała wystarczać. Konsumenci wymagają od firm prowadzenia aktywnych działań: regularnego umieszczania nowych postów z ciekawym contentem, ale też możliwości szybkiego, bezpośredniego kontaktu i interakcji. Skoro wpis, zdjęcie czy link wywołuje niemal natychmiastową reakcję obserwujących profil, wszelkie zapytania, komentarze, recenzje i inne treści od użytkowników powinny spotkać się z jak najszybszą odpowiedzią. Dzięki mediom społecznościowym zyskujesz szereg platform do prowadzenia szeroko zakrojonych działań wizerunkowych. Największymi zaletami social mediów w kontekście reklam internetowych są:

  • łatwość dotarcia do wybranej grupy i kategorii odbiorców

  • angażowanie użytkowników w rozmaite inicjatywy związane z marką

  • błyskawiczny odzew na podejmowane działania

  • kilka sposobów mierzenia rezultatów: statystyki zasięgów, liczba reakcji, spływające komentarze itd.

Media społecznościowe to idealny kanał do prowadzenia działań Real-Time Marketingu. Niektóre wydarzenia elektryzują duże grupy odbiorców, przez pewien czas tematyczne hashtagi biją rekordy popularności. Celne odniesienie się do trendów pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: w naturalny sposób powiększyć organiczne zasięgi, a przy okazji zaplusować w oczach potencjalnych klientów. Próbując RTM-u należy postępować wyjątkowo rozważnie.

W niewłaściwych rękach, bez dobrej strategii i spójnej komunikacji, aktywność w mediach społecznościowych może doprowadzić do poważnych kryzysów. Wystarczy jeden nieprzemyślany albo niezrozumiany post – w końcu nie wszyscy muszą podzielać specyficzne poczucie humoru – aby firma musiała zmierzyć się z trudnymi konsekwencjami. Trzeba pamiętać również o tym, że każdy z portali społecznościowych posiada unikalną charakterystykę i publikę. A ostatnio także politykę, którą możemy porównywać do linii redakcyjnych w tradycyjnych mediach. Automatyczne udostępnianie tych samych treści na wszystkich profilach, z identycznymi tagami, rzadko kiedy przynosi pożądane efekty. Zatem w których mediach społecznościowych warto, czy też wręcz trzeba być obecnym i aktywnym?

  1. Facebook – gigant, z którym każdy musi się liczyć. Umożliwia publikowanie wielu różnych rodzajów zawartości, regularnie zyskuje nowe funkcje. Ponad 2,8 miliarda zweryfikowanych użytkowników na całym świecie, w Polsce korzysta z niego ok. 89% internautów. Czyli mniej więcej 16 milionów osób dziennie. Istotnym komponentem Facebooka jest komunikator internetowy Messenger. Można z niego skorzystać jako chatu na firmowej stronie internetowej, wystarczy uruchomić stosowną wtyczkę… a wcześniej zgodzić się na warunki użytkowania. Największe kontrowersje związane z Facebookiem dotyczą wątpliwej ochrony prywatności użytkowników, a z punktu widzenia biznesu także celowego ograniczania zasięgów organicznych, aby skłaniać firmy do wykupywania reklam. Wachlarz możliwości promocji swojej oferty jest przeogromny, choć wykorzystanie pełnego potencjału wymaga równie dużo czasu, wysiłku i wiedzy. Szczególnie kompetencji miękkich, poczucia estetyki oraz zarządzania nieuchronnymi kryzysami.

  2. Instagram – serwis ruszył w 2010 roku, a już 2 lata później stał się własnością Facebooka. Za jego niesłabnącą popularnością stoi przystępność. Dodawanie kolejnych zdjęć, filmików czy relacji na żywo jest banalnie proste. Podobnie jak odnalezienie na Instagramie innych treści na podobny temat czy upiększanie zamieszczanych materiałów za pomocą rozmaitych filtrów. Przy czym prowadząc firmowy profil, reklamując wybrane posty, lepiej wystrzegać się tego rodzaju poprawek. Instagramowy content to czysty obraz, okazyjnie z towarzyszeniem dźwięku. Dzięki temu przekaz staje się zrozumiały i nie wymaga od odbiorców specjalnego skupienia. Świetne jakościowo zdjęcia w połączeniu z chwytliwymi hashtagami pozwalają dotrzeć do licznego grona odbiorców.

  3. Twitter – platforma komunikacyjna, w której liczy się zwięzły, konkretny przekaz. Pierwotnie jedna wiadomość była ograniczona do 140 znaków, aktualnie pojedyncze „ćwierknięcie” może liczyć 280 znaków. Niby niewiele, ale w zupełności wystarczy, by wnieść coś merytorycznego do dyskusji. W przypadku Twittera podstawową aktywnością są rozmowy, interakcje z obserwującymi i innymi markami obecnymi w serwisie. Dostępne tutaj formy reklamy internetowej polegają na promowaniu profilu (sugestie do obserwowania), popularnych hashtagów i pojedynczych postów. Przy czym użytkownicy Twittera znacznie bardziej cenią spontaniczność oraz celne riposty, niż starannie przygotowywane wypowiedzi, których publikację zaplanowano z dużym wyprzedzeniem. Dlatego „ćwierkanie” okazuje się tak mocno absorbujące.

Profile w mediach społecznościowych nie są tylko reklamą, ale też metodą komunikacji z klientami

Nasze subiektywne TOP 3 najważniejszych mediów społecznościowych absolutnie nie wyczerpuje tematu. Systematycznie powstają nowe platformy, które błyskawicznie zyskują popularność. To, którym uda się zatrzymać użytkowników na dłużej, okazuje się dopiero po latach. Google Plus miał rzucić wyzwanie Facebookowi – niedawno został całkowicie wyłączony. A kto pamięta o swojskiej Naszej Klasie? Poniżej krótka lista social mediów, które mogą (ale nie muszą) przynieść firmie sporo różnorodnych korzyści:

  • LinkedIn
  • Pinterest
  • Flickr
  • TikTok
  • SnapChat
  • MySpace
  • Tumblr
  • Reddit (i jego poświęcony grafikom Imgur)

Odpłatne rodzaje reklamy internetowej w social mediach

Praktycznie każdy serwis społecznościowy oferuje kilka różnych form na promowanie treści. Wyróżniane posty, eksponowanie aktywności znajomych/obserwowanych z powiązaną marką, informacje o wydarzeniach, tworzenie zbiórek na cele charytatywne czy specjalne powiadomienia – to tylko ich niewielka część. Katalog uzależniony jest od samej platformy, a ich twórcy regularnie testują nowe rodzaje reklam internetowych.

Dobór kanału do promowania się i prowadzenia działań reklamowych w sieci zależy przede wszystkim od zakładanych celów. Pod względem bezpośredniego pozyskiwania klientów, żaden z portali społecznościowych nie może równać się z Google Ads. Jeśli natomiast liczy się jak najdłuższy czas ekspozycji na ekranie użytkownika, social media zdecydowanie przodują. Według badań przeprowadzonych przez Twittera i Object Management Group, użytkownicy platformy spędzają 26% więcej czasu na oglądaniu reklam niż internauci korzystający z innych serwisów. Możliwości budowania świadomości marki oraz kreacji określonego wizerunku w grupie docelowej są zatem nieograniczone. I nie należy mierzyć efektywności kampanii w social mediach wyłącznie przez pryzmat spływających leadów sprzedażowych – do tego służą inne formy reklamy internetowej.

Reklamowanie się w YouTube i innych serwisach multimedialnych

Ten podział można rozumieć dwojako. Jako treści promowane w portalu z materiałami filmowymi, ale również reklamy w formie wideo lub plików dźwiękowych. YouTube, stanowiący własność Google, należy do środowiska Ads. Jeśli chcesz umieścić tam swoją reklamę albo promować firmowy kanał na YT w sieci reklamowej Google, musisz to zrobić przez system Ads. Według badań przeprowadzonych przez WordStream, najlepsze i najskuteczniejsze formy reklam video w internecie nie mają nic wspólnego z typowymi spotami reklamowymi. Udane kampanie zawierają:

  • materiały edukacyjne

  • instruktażowe poradniki

  • filmiki quasi-satyryczne, z dużą dawką humoru

Sugestie dotyczące zakupu produktów pojawiają się w sposób dyskretny i naturalny, uzasadniony przez zawartość.

Niezwykle popularną i efektywną formą reklamy internetowej są transmisje oraz spotkania na żywo. Część marek pozwala oglądać pewne materiały tylko stałym klientom – po rozesłaniu linków dostępowych w newsletterze. Zwiększa się również rola contentu video premium, dostępnego tylko po uiszczeniu stosunkowo niewielkiej opłaty. Z tej strategii korzystają przede wszystkim artyści, ale nie tylko. Marki, dla których optymalną formą reklamy są materiały wideo, są obecne nie tylko na YouTube. Alternatywą dla serwisu Google są między innymi Vimeo albo Twitch.

Podcasty przyciągają coraz więcej słuchaczy w internecie

Czytanie rozmaitych recenzji w biegu, w trakcie podróży nie ma wiele wspólnego z komfortem. Dlatego użytkownicy chętnie sięgają po content audio. Nie zajmują rąk, a zapoznanie się z treścią wymaga podobnej koncentracji, co prowadzenie rozmowy. Słuchanie podcastu lub innej audycji jest zatem nieco mniej absorbujące, niż przeczytanie tekstu. Owszem, odczytanie zawartości strony internetowej na głos przez komputer lub smartfona również nie sprawia kłopotów. Jednak odbiór głosu z syntezatora jest zupełnie inny, niż ludzkiego. Płynne, naturalne wypowiedzi przyjmowane są znacznie lepiej, dają słuchaczowi wrażenie osobistej obecności przy żywej dyskusji. Tego rodzaju działania czynią inne formy reklamy internetowej efektywniejszymi, gdyż skracają dystans pomiędzy marką a konsumentem. Podcasty słuchane są przez użytkowników za pośrednictwem serwisów streamingowych z muzyką, a także portalu społecznościowego Soundcloud.

Influencer marketing zmienia podejście biznesu i odbiorców do reklamy internetowej

We współpracy z influencerami stosuje się różne rodzaje reklam internetowych

Z założenia współpraca pomiędzy marką a osobą wpływową to idealna symbioza. Firma może poszerzyć swoje zasięgi, a co ważniejsze – dotrzeć wprost do odbiorców ze swojej grupy docelowej. Natomiast influencer, poza wymierną gratyfikacją, zyskuje nowe możliwości. Na przykład przetestowania jakiegoś produktu jako pierwszy, co często przyciąga kolejnych widzów. Dobór rodzaju współpracy zależy przede wszystkim od tego, jaka aktywność w sieci przysporzyła influencerowi reputacji lub dużej liczby obserwujących.

Zaangażowanie uznanego eksperta, lidera opinii lub oficjalnego ambasadora marki wymaga zastosowania innych form komunikacji, niż prowadzenie kampanii z blogerem, vlogerem czy streamerem. O potencjalnej wartości danego influencera dla promocji produktu decydują następujące czynniki:

  • wiarygodność

  • relacja z odbiorcami

  • cechy publiczności śledzącej

  • umiejętność wykreowania ciekawej, zajmującej historii

  • skłonność odbiorców do podążania za rekomendacjami

Influencer marketing ma wiele wspólnego z reklamą natywną i artykułami sponsorowanymi. Materiały, jakie powstają we współpracy z firmami, muszą być opatrzone stosowną adnotacją. Poleganie na wpływowych osobowościach wiąże się też z pewnym ryzykiem. Jakiekolwiek kontrowersje wywołane przez influencera szybko odbiją się na wizerunku firmy. Nawet jeżeli skandal nie miał bezpośredniego związku z działaniami reklamowymi. A nie sposób w pełni kontrolować wszystkich zachowań swoich partnerów. Często to autentyczność, barwna osobowość i pewna nieprzewidywalność zjednały im przychylność internautów.

Podbij sieć viralami. Wirusowe rodzaje reklam internetowych

Marketing wirusowy pozwala osiągać zasięgi lepsze niż typowa reklama internetowa

Po co płacić ciężkie pieniądze za dotarcie do jak największej liczby użytkowników, skoro internauci dzielą się między sobą rozmaitymi treściami? I to całkiem dobrowolnie, bez żadnej zapłaty! W końcu materiały wartościowe, humorystyczne, intrygujące, wzbudzające silne emocje, rozchodzą się wśród odbiorców niczym wirus. Jedno udostępnienie może szybko pociągnąć za sobą kolejne, a w krótkim czasie jedna rzecz trafia do ogromnej rzeszy ludzi.

Brzmi prosto, lecz w rzeczywistości stworzenie virala wymaga wyjątkowego wyczucia. I nigdy nie ma gwarancji, że dana treść spodoba się odbiorcom na tyle, że zacznie szerzyć się przez sieć w wirusowym tempie. W tym przypadku żmudne przygotowywanie strategii marketingowej rzadko kiedy przynosi oczekiwane efekty. Internetowe trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie, więc trzeba bez przerwy śledzić te wydarzenia, które rozgrzewają on-line’ową społeczność do czerwoności. Przykładowe nośniki viralowej formy reklamy internetowej to:

  • krótkie wideo. Dużą popularnością cieszą się zwłaszcza wszelkie parodie

  • chwytliwe hasła i slogany. Poprawność językowa czy ortograficzna opcjonalne, bardziej liczy się kreatywność, odkrywanie nowych znaczeń w powszechnych, potocznych słowach

  • celny i zabawny mem. Tzw. „śmieszne obrazki z neta” nie mają być dopracowanymi dziełami sztuki, tylko totalnie zaskakiwać puentą.

Tym, co najlepiej charakteryzuje marketing wirusowy, jest szybkie przemijanie przy dużej trwałości efektów. Popularne virale rozchodzą się po internecie przez kilka dni, góra tygodni – potem efekt świeżości przemija, miejsce jednych tematów zajmują inne. Jednak dobre materiały, trafnie dobrane rodzaje reklamy internetowej powinny tak mocno trafić do serc i umysłów odbiorców, że ci zapamiętają je na długie lata. Małe marki lub firmy, które dopiero wchodzą na jakiś rynek, na marketingu wirusowym mogą ugrać zdecydowanie najwięcej. Głównie poprawiając swoją rozpoznawalności oraz świadomość brandu wśród konsumentów.

Rola powiadomień push w internetowych kampaniach reklamowych

Powiadomienia push na pełnią więcej funkcji, niż tylko reklama

Są obecne w przeglądarkach internetowych oraz na urządzeniach mobilnych, ze smartfonami na czele. Z wyjątkiem wszelkiego typu urządzeń Apple, pracujących na systemie iOS. Wyskakujące okienka z krótkimi wiadomościami lub sugestiami pojawiają się u użytkownika tylko wtedy, kiedy wyrazi on na to dobrowolną zgodę. Czyli musi mieć bardzo dobry powód, aby włączyć powiadomienia u siebie. Rozmaite profity, wartościowe treści – wszystko, co zaciekawi i autentycznie zaangażuje danego odbiorcę. Wiadomości typu push przyjmowane są tylko z zaufanych, starannie wyselekcjonowanych źródeł. Mało kto ma ochotę oglądać od wielu nadawców, gdyż to mocno utrudniałoby skoncentrowanie się na wykonywanych w danej chwili czynnościach.

Powiadomienia push można podzielić na 2 podstawowe kategorie:

  1. wiadomości bezpośrednie – służą do komunikacji z konkretnym użytkownikiem. Na przykład klientem sklepu internetowego albo użytkownikiem aplikacji mobilnej. Wiadomość kierowana bezpośrednio do jednej osoby powinna być silnie spersonalizowana. Od „push notifications” bardziej oczekuje się pożytecznej informacji niż przekazu marketingowego.

  2. reklamy – element marketingu afiliacyjnego. Komunikaty reklamowe pochodzą od wydawców rozmaitych portali i stron www, którzy wspierają swoich reklamodawców. Subskrybując wiadomości bezpośrednie, niejako automatycznie wyraża się zgodę na otrzymywanie „push ads notifications”.

Błyskawiczne powiadomienia oraz pushowe rodzaje reklamy internetowej wysyłane są w limitowanych liściach. Dotyczy to jednak wyłącznie relacji „jeden wydawca ꟷ jeden użytkownik”. Tym samym krótkie, pożądane wiadomości, mogą bardzo szybko stać się uciążliwe i niechciane. Trzeba stale monitorować reakcje odbiorców i dopasowywać treść oraz częstotliwość wysyłania wiadomości / reklam internetowych do ich oczekiwań. Powiadomienia push charakteryzują się wysokim CTR, co jednak nie przekłada się bezpośrednio na wskaźnik konwersji. Fakt, że ktoś interesuje się pewnymi rzeczami, jeszcze nie oznacza, że potrzebuje ich w tej konkretnej chwili.

Podsumowanie

Istnieje mnóstwo sposobów, aby skutecznie i relatywnie niewielkim kosztem wypromować swoją firmę w sieci. Mało tego, rozwój technologii internetowych pociąga za sobą pojawienie się nowych form reklamy. Jedne zadomowią się w e-marketingu na dłużej, a inne znikną w czeluściach darknetu. Fakt, że komuś udało się osiągnąć sukces z pomocą kilku określonych kanałów, nie znaczy że inna firma powtórzy te wyniki, postępując w ten sam sposób. Dla każdego biznesu istnieje tylko jedna optymalna droga dotarcia do najlepszych potencjalnych klientów.

ikona email
Dobierzemy optymalne formy reklamy internetowej dla Twojej firmy.

W agencji AFTERWEB stawiamy na te formy reklamy internetowej, które przynoszą wymierne i do pewnego stopnia przewidywalne rezultaty. A ze względu na pozycję Google na świecie nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek miało się tej materii zmienić. Pozycjonowanie stron internetowych w wynikach organicznych oraz szeroko zakrojona promocja za pośrednictwem systemu Ads zagwarantują Ci doskonałą ekspozycję przed przedstawicielami grupy docelowej. Jeśli interesują Cię wyłącznie sprawdzone i pewne rodzaje reklam internetowych, skontaktuj się z nami – razem opracujemy indywidualną strategię e-marketingu, skrojoną pod Twoje cele oraz aktualną sytuację na rynku.

FAQ

Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania odnośnie form reklam internetowych:

Źródła:

  • Afreiter Nora, Boudet Julien, Weng Vivian, Why marketers should keep sending you e-mails ; online: https://www.mckinsey.com/business-functions/marketing-and-sales/our-insights/why-marketers-should-keep-sending-you-emails
  • Ahlgren Matt, 35 + statystyki i faktu na Facebooku na 2021 rok ; online: https://www.websitehostingrating.com/pl/facebook-statistics/
  • Cyberclick Academy ; online: https://www.cyberclick.net/advertising/types-of-online-advertising
  • Facebook dla biznesu ; online: https://www.facebook.com/business
  • Kuchta-Nykiel Monika, Social media w Polsce i na świecie – najnowsze dane ; online https://socialpress.pl/2020/02/social-media-w-polsce-i-na-swiecie-najnowsze-dane
  • Interactive Advertising Bureau ; online: https://www.iab.com/
  • Wsparcie SendPulse ; online: https://sendpulse.com/support/glossary/advertising
  • Tidal Marketing ; online: https://www.tidalmarketing.co.uk/our-services/online-advertising
  • Twitter dla biznesu ; online: https://business.twitter.com/
  • WordStream Blog ; online: https://www.wordstream.com/blog
  • Zeropark Blog ; online: https://zeropark.com/blog/
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4  gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
Afterweb - Wyższy standard SEO

AFTERWEB

SEM/SEO/PPC

Od przeszło 12 lat specjalizujemy się w optymalizacji i pozycjonowaniu oraz reklamie PPC w wyszukiwarkach. Nasze główne usługi to pozycjonowanie organiczne i obsługa kampanii reklamowych w Google Ads.

5 komentarzy
  • Mariusz skomentował/a:

    Faktycznie trudno jednoznacznie zaklasyfikować poszczególne rodzaje reklamy internetowej. Ale to drugorzędny problem. Bardziej mnie zastanawia efektywność. Niby da się śledzić i zmierzyć wszystko, co robią użytkownicy w internecie. Tylko skąd to przekonanie, że za konkretnym działaniem faktycznie stoi reklama, a nie inne czynniki? Mam co do tego pewne wątpliwości.

  • Marlena skomentował/a:

    Nie przesadzaj Mario. Chyba nie uważałeś na zajęciach z marketingu, skoro sądzisz że rezultatem reklamy koniecznie musi być sprzedaż albo inna czynność, którą da się odnotować. Niektóre formy reklam internetowych mają po prostu wzbudzić pozytywne skojarzenia. Wymierny zysk z tych kampanii pojawia się dużo później, na dodatek w świecie rzeczywistym. A kto każdemu klientowi zadaje pytanie „Skąd wiedzą Państwo o naszej ofercie?”. No właśnie, nikt!

  • Dariusz skomentował/a:

    We wstępie wspominacie o ślepocie bannerowej. Z mojego doświadczenia wynika, że to zjawisko dotyczy nie tylko reklam graficznych. Inne formy przekazu e-marketingowego również są narażone na ignorowanie. Na przykład Adsy w Google’u – ja zawsze celowo omijam linki sponsorowane. Pewnie dlatego, że ten rodzaj reklamy internetowej wymaga dogłębnego dopracowania i optymalizacji. Inaczej odbiorca trafia na stronę, która niekoniecznie zawiera poszukiwane przez niego informacje.

  • Daria skomentował/a:

    Mnie z tego wszystkiego najbardziej zaciekawiły reklamy natywne. Tym bardziej, że według cioci Wiki pojawiły się w polskim internecie stosunkowo niedawno, mniej niż 10 lat temu. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby użytkownik nie był w stanie odróżnić tej formy reklamy internetowej od treści i redakcyjnych – i potrzebował do tego specjalnych wyróżników. Przecież jak ktoś przedstawia jakiś produkt bezkrytycznie, nie znajdując żadnych wad, to od razu powinno zapalać lampkę ostrzegawczą!

  • Konrad skomentował/a:

    Ja tam jestem wielkim entuzjastą wszelkiego rodzaju reklam, także tych internetowych. Lubię, kiedy ktoś w kreatywny sposób walczy o moją uwagę. Niestety ogromna część firm zdaje się nie dostrzegać, że forma przekazu jest dla konsumenta podobnie ważna, co jego treść. Największe wrażenie robią na mnie te rodzaje reklam internetowych, które wychodzą poza sprawdzone schematy. Ile razy można próbować łapać klientów na to samo?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *