Czy wybór protokołu HTTPS dla naszej witryny ma wpływ na jej pozycje?

HTTPS a pozycjonowanie i SEO

Już od bardzo dawna wiadomo, że Google zdecydowało się premiować włączenie standardu HTTPS wyższymi pozycjami w wynikach wyszukiwania. Ten niezwykle pozytywny wpływ zastosowania SSL na SEO zdają się także potwierdzać ostatnie badania, złożone z analiz ponad miliona stron internetowych. Jednak dla wielu użytkowników internetu HTTPS to wciąż skrót pełen tajemniczości i technologicznego żargonu. Poniżej postaramy się wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi.

HTTPS/ SSL dla laików

Skrót HTTPS oznacza nie mniej, nie więcej tylko HyperText Transfer Protocol Secure. W najprostszym tłumaczeniu rozumiemy przez to pewien zwyczajowo przyjęty za bezpieczny model komunikacji między naszym komputerem a serwerem, z którym się aktualnie łączymy. Oprócz opartego na SSL HTTPS’a w sieci spotykamy jeszcze jeden typ standardowego protokołu, jest nim HTTP. Surfując po internecie trudno nie zauważyć, że to ten ostatni typ niezmiennie dominuje.

HTTP posiada jednak więcej wad niż zalet, główną z nich jest natomiast jego otwarty charakter i brak szyfrowania. W praktyce ułatwia to wszelkiego rodzaju ataki hakerskie obliczone na przechwytywanie poufnych danych. Łupem cybernetycznych złodziei mogą zatem paść dane wpisywane przez nas do formularzy lub też te podawane w celach dokończenia płatności. Szyfrowanie zabezpieczające pojawia się dopiero w HTTPS, dzięki odpowiedniej opartej na SSL warstwie schematu. Nasze informacje stają się zatem nie do odczytania przez osoby postronne. To czy witryna jest oparta na HTTPS rozpoznajemy po obecności charakterystycznej ikonki zielonej kłódki tuż przy adresie wpisywanym w przeglądarce. Nie powinno też dziwić nas spostrzeżenie, że ten standard w znacznej większości używany jest przez strony banków lub te, na których zazwyczaj pozostawiamy swoje wrażliwe informacje.

HTTPS a pozycja mojej strony w wyszukiwarce Google

Google od długiego czasu walczy o wyższy stopień bezpieczeństwa w sieci, dlatego w jednym z oficjalnych dokumentów poinformowało, że kwestia używanego protokołu internetowego będzie miała przełożenie na lokatę zajmowaną przez stronę w wynikach wyszukiwania. Właśnie dlatego wyszukiwarka promuje serwisy, które przeszły na szyfrowane połączenia.

Warto jednak zdać sobie sprawę, że jest to zaledwie jedna z ponad dwustu wskazówek firmy z Moutain View. Nie należy się zatem spodziewać, że po zastosowaniu się do tej rady nagle osiągniemy miejsce w upragnionej pierwszej dziesiątce. Zwłaszcza jeśli konkurencja przewyższa nas na wielu innych polach. Jeśli jednak walczymy o każdy najdrobniejszy plus od algorytmu wyszukiwarki i marzy nam się awans w rankingu stron z pewnością nie zaszkodzi spróbować zmiany protokołu na bezpieczny. Tym bardziej, że także dla naszych potencjalnych klientów staniemy się wtedy marką bardziej godną zaufania, szczególnie jeśli zajmujemy się sprzedażą przez internet.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4  gwiazdki5 gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
2 komentarze
  • Aga skomentował/a:

    Coś mi się obiło o uszy, że od przyszłego roku https ma byc jednym z czynników rankingowych. Niestety nie potrafię podać źródła 🙁

  • AFTERWEB skomentował/a:

    Pani Agnieszko, zabezpieczanie strony poprzez https już od kliku lat jest czynnikiem rankingowym w Google (1 z przeszło 200).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *