Pozycjonowanie – Gwarancja pozycji Top10 – Chwyt marketingowy na który warto uważać

Dlaczego w pozycjonowaniu nie ma gwarancji

Wśród ofert nieuczciwej konkurencji coraz częściej pojawiają się chwytliwe hasła w stylu „Pozycjonowanie Top10” , „Pozycjonowanie Gwarancja 1 Pozycji” itp. Oferty na pozycjonowanie z gwarancją znalezienia się pośród 10 najwyżej notowanych stron  w wyszukiwarce pod danym hasłem powinny wzbudzić czujność co do ich rzetelności. Obiecujący slogan rozpala wyobraźnie właścicieli stron internetowych, jednak okazuje się, że czcze obietnice oferentów to w rzeczywistości czek bez pokrycia. Rezultatów pozycjonowania nie da się zagwarantować z co najmniej trzech powodów.

Optymalizacja (SEO) i pozycjonowanie stron to czynności, których wynikiem jest uzyskanie najkorzystniejszej pozycji strony w wynikach wyszukiwania google’a oraz konkurencyjnych wyszukiwarkach. Prowadzenie w internetowym zestawieniu daje wymierne korzyści w postaci większej ilości odwiedzin, czyli wartości pożądanej dla każdego internetowego serwisu. Celem działań SEO jest wkupienie się w łaski odbiorców, a zarazem dostosowanie zawartości strony do potrzeb googl’owskich robotów, ciągle aktualizowanych przez algorytmy internetowego potentata.

Gwarancja na SEO

Przez częstotliwość zmian i poprawę jakości filtrów Google’a gwarancja top10 lub pierwszej strony nie jest deklaracją wiarygodną. Na pozycje w „rankingu wyszukiwarki” wpływa znacznie więcej czynników niż mogłoby się wydawać. Właśnie przez to „pozycjonowanie gwarancja top10” brzmi jedynie jak spekulacje czy tani chwyt marketingowy. Wyobraźmy sobie sportowca przed olimpiadą, który zuchwale twierdzi, że jego aktualna forma to gwarancja pierwszego miejsca, które zajmie na turnieju. Nawet przy niebywałej dyspozycji nie jest on wstanie przewidzieć poziomu konkurencji, samopoczucia w dniu zawodów, dozy szczęścia które wpływają na wynik, czy innych czynników zewnętrznych, które trudno przewidzieć . W walce o uwagę odbiorcy pośród wielu innych domen internetowych sytuacja jawi się niemal bliźniaczo.

3 główne argumenty udowadniające, że „Gwarancja 1 miejsca w Google” to chwyt marketingowy na który warto uważać

 Pozycjonowanie gwarancja

1. Google nikomu nie gwarantuje 1 miejsca w swojej wyszukiwarce, więc jak ktoś inny może?

Ciężko kwestionować słowa kogoś, od kogo zainteresowani pierwszym miejscem są zależni. Sami pracownicy Google podkreślają, że wynik optymalizacji strony i ustalenie jej pozycji nie jest rzeczą pewną. Skoro korporacja nie daje słowa, jak mogą dawać je osoby konfigurujące strony pod wskazówki jakościowe wyszukiwarki. Sytuacja jest absurdalna, gdyż nawet w płatnych wynikach wyszukiwania Google AdWords nie ma gwarancji, że ten co zapłaci więcej będzie miał stałe i pewne 1 miejsce. W pozycjonowaniu i wynikach organicznych gwarancja osiągnięcia określonych pozycji jest więc założeniem z góry nierozsądnym dla osób mających choćby nikłe pojęcie o optymalizacji i funkcjonowaniu Google’a.

2. Według Google ich algorytm składa się z przeszło 200 czynników rankingowych, które są aktualizowane na bieżąco

Usługa określana przez konkurencję „Pozycjonowanie do top10” nie jest prawdziwą gwarancją z jeszcze jednego powodu – ekspresowe zmiany algorytmów i częste aktualizacje wyszukiwarki Google. Jak trudno zdobyć i utrzymać pierwsze miejsce na konkurencyjną frazę wie każdy, kto próbuje nadążyć za wytycznymi dobrego pozycjonowania. Google wprowadza rocznie setki drobnych zmian w swoich algorytmach, a poza tym co kilka miesięcy większe rewolucje, które mają wpływ na zajmowane pozycje w ich wyszukiwarce. Codzienne fluktuacje na frazach są więc bardzo częste o czym przekonał się każdy, kto monitoruje zajmowane miejsca dla więcej niż kilkunastu stron i  przeszło kilku tysięcy słów kluczowych. Póki co, nie zanosi się, żeby przestali oni podejmować kroków związanych z usprawnianiem działania ich wyszukiwarki, a to uniemożliwia zagwarantowanie pozycji strony w Google pod danych hasłem.

3. Działania konkurencji, która tak jak Ty ma ochotę na 1 miejsce w Google

Nie sposób przewidzieć do czego posunie się konkurencja. Może walczyć o pozycje w wyszukiwarce zgodnie z duchem rywalizacji Fair Play, ale może też depozycjonować Twoją stronę przy pomocy technik Black Hat SEO . Walka o pozycje to reguła rynku, więc i marketingu internetowego. Jedyne czego można być pewnym to tego, że „rywale” czuwają i działają podobnie jak Ty. Jeśli okażą się bardziej skuteczni i zmotywowani, to oni obejmą prowadzenie usuwając Twoją stronę nawet z 1 miejsca, którego wywalczenie nie jest takie proste. Jeśli taka ewentualność istnieje, gwarancja pierwszego miejsca to żadna gwarancja. W końcu każdy ze swoją stroną chce dostać się do czołówki, szczególnie jeśli kryją się za tym potencjalni klienci, czyli zyski.

Wymieniliśmy tylko 3 główne argumenty po którym powinieneś już wiedzieć, że gwarancja pozycji dla strony w wyszukiwarce to nic innego jak tani chwyt marketingowy. Widząc tego typu gwarancję w ofercie agencji SEO powinieneś zastanowić się dwukrotnie czy warto podejmować współpracę z firmą, która już na starcie okłamuje swojego klienta.

Wszystkich zainteresowanych współpracą z firmą rzetelnie podchodzącą do zagadnień związanych z optymalizacją i pozycjonowaniem stron w Google zapraszamy do kontaktu.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4  gwiazdki5 gwiazdek (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
3 komentarze
  • Jakub skomentował/a:

    Gwarancja top 10 w Google to nic innego jak żerowanie na nie świadomym Kliencie. Tego typu oferty nie powinny istnieć.

    • Bartosz skomentował/a:

      100% racji. Otwartość i uczciwość wobec klienta powinna być podstawą współpracy. Czasami jest to ciężkie i gorzkie podejście, natomiast profituje nie tylko pieniężnie. Klient nie zawsze wie co konkretnie dzieje się z jego przedsiębiorstwem w internecie natomiast na pewno powinien on być informowany w sposób zrozumiały.

  • Agata skomentował/a:

    Macie rację ale zauważcie też ze w KAŻDA usługa którą zlecamy „specjaliście” wygląda tak samo. Kiedy zawozimy auto do mechanika i mówimy że coś tam w środku klekocze to nie wiadomo co on naprawi. Może to być przykładowo obluzowany element który stukał o obudowę a nam powie że to np. zatarta część z silniku i skasuje nas na parę stów 🙂 . Także naciąganie prawdy jak i oszustwa w kwestii usług są wszechobecne niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *